Co naprawdę wraca do gleby i co się dzieje, gdy słoma nie zdąży się rozłożyć?
Po każdych żniwach na każdym hektarze zostaje kilka ton biomasy. Dla części gospodarstw to problem do „załatwienia” poprzez oddanie słomy. W praktyce jest to jeden z niedocenianych elementów gospodarki nawozowej i fitosanitarnej. O tym, czy resztki pożniwne staną się kapitałem, czy obciążeniem, decyduje to czy zdążą się rozłożyć, zanim wejdzie w nie roślina następcza.
Ile masy zostaje na polu?
Skala jest większa, niż się intuicyjnie wydaje. Po rzepaku ozimym na polu pozostaje zwykle 4–9 t/ha resztek, a przy dorodnych, silnie rozgałęzionych roślinach bywa, że ponad 10 t/ha. W zbożach ilość słomy jest zbliżona do plonu ziarna, chociaż różni się w zależności od odmiany (przelicznik ok. 0,8:1, a dla żyta i pszenżyta nawet 1,3–1,4:1). Do tego dochodzi to, o czym łatwo zapomnieć, ściernisko i korzenie, których masa to dodatkowe 1,5–2,5 t/ha i które zawierają jeszcze ok.
Słoma to przede wszystkim węgiel organiczny, źródło energii dla całej puli mikroorganizmów glebowych i substrat, z którego w procesie humifikacji powstaje próchnica. I to jest jej wartość nie do zastąpienia. Szacuje się, że pod względem zasilenia gleby w substancję organiczną resztki pożniwne zbóż odpowiadają nawet do 15 t/ha obornika.
Materia organiczna – tego składnika w nawozach mineralnych po prostu nie ma. NPK z wywiezionej słomy można odkupić w postaci nawozów mineralnych, ale węgla i próchnicy w ten sposób nie uzupełnimy.
W gospodarstwach z przewagą zbóż bilans materii organicznej jest z reguły ujemny, a przyorane resztki są tym, co go ratuje. Dlatego decyzja o zabraniu słomy czy jej zostawianiu to nie tylko rachunek za składniki pokarmowe. To też rachunek za żyzność gleby w dłuższym horyzoncie.
Ile składników pokarmowych wraca?
Słoma jest też wymiernym nawozem. Poniżej przeciętna zawartość składników w tonie słomy (w przeliczeniu na formy tlenkowe, standardowo stosowane w nawożeniu):
| Roślina | N (kg/t) | P₂O₅ (kg/t) | K₂O (kg/t) | CaO (kg/t) | MgO (kg/t) |
| Pszenica | 6,6 | 2,5 | 12,8 | 3,8 | 0,9 |
| Rzepak | 7 | 3 | 20 | 22 | 2,2 |
| Jęczmień | 7,5 | 2,8 | 17 | 3,5 | 1 |
| Żyto | 5,8 | 2,5 | 12 | 3,2 | 0,8 |
Słoma to nie wszystko, co zostaje po zbiorze, na resztki pożniwne składają się także ścierń, korzenie, a w rzepaku łuszczyny i opadłe liście. Każdy z tych elementów wnosi swoją wartość: samo ściernisko z korzeniami to dodatkowe kilka kilogramów azotu i fosforu oraz kilkanaście kilogramów potasu na hektar, plus węgiel budujący próchnicę. Dlatego całość resztek waży znacznie więcej niż sama słoma.
Co decyduje o tempie rozkładu?
Rozkład nie jest kwestią przypadku i zależy od kilku czynników. Nie mamy wpływu na pogodę, ale na część czynników możemy wpływać:
- Stosunek C:N. Im węższy, tym szybciej (dlatego rzepak rozkłada się łatwiej niż pszenica czy żyto).
- Wilgotność i temperatura. Drobnoustroje pracują najintensywniej w cieple i przy dostatecznej wilgoci.
- Rozdrobnienie. Im drobniejsza słoma, tym większa powierzchnia dla mikroorganizmów.
- Kontakt z glebą. Słoma rozłożona równo i wymieszana z wierzchnią warstwą rozkłada się znacznie szybciej niż zalegająca na powierzchni.
- pH i zasobność gleby. Na glebach kwaśnych, ubogich i mało aktywnych biologicznie proces jest wolniejszy.
- Wsparcie rozkładu resztek. Wdrożenie preparatów inicjujących i wspierających rozkład słomy.
Jak wspomóc rozkład.
Zadbaj o rozdrobnienie i równomierny rozkład. Równomierny rozkład na całym polu i drobniejsze frakcje słomy ułatwiają mikroorganizmom pracę. To dobry punkt wyjścia do dalszej pracy.
Zapewnij słomie kontakt z glebą. Płytkie wymieszanie przyspiesza rozkład resztek pożniwnych poprzez ułatwienie działania mikroorganizmom.
Rozważ wapno. Na glebach kwaśnych wapno przyspiesza mineralizację słomy i ogranicza pożywkę dla patogenów grzybowych.
Preparaty mikrobiologiczne to jedna z dostępnych opcji wspomagania rozkładu resztek pożniwnych. Warto włączyć je do działań agrotechnicznych.
Preparaty zawierają wyselekcjonowane szczepy bakterii i grzybów, które produkują enzymy celulolityczne i ligninolityczne rozkładające celulozę i ligninę, czyli to, co w słomie najtrudniej się rozkłada. Nie tworzą niczego nowego, ale przyspieszają proces, który w glebie zachodzi naturalnie, dokładając „gotową” populację tam, gdzie rodzima jest słaba lub przeciążona ilością biomasy.
Resztki pożniwne – pierwszy krok w nowy sezon
Resztki pożniwne to realny kapitał. Kilkadziesiąt kg azotu, znaczące ilości potasu, fosfor, wapń i magnez i inne mikroelementy na hektar, a przede wszystkim węgiel i próchnica.
Kiedy resztki zalegają nierozłożone, przestają być nawozem, a zaczynają być problemem. Dostepność składników pokarmowych jest mniejsza, nierozłożone resztki przechowują patogeny i stanowią miejsce bytowania szkodników oraz wpływają na jakość uprawy, siewu i wschodów.
Zagospodarowanie resztek to nie ostatni punkt żniw, tylko pierwszy punkt przygotowania pola pod kolejną uprawę.
Najczęściej zadawane pytania:
Tak, mogą być różne. Podane liczby to średnie z prób i literatury, a nie wartości uniwersalne. Wpływ na zawartość składników w resztkach pożniwnych mają różne czynniki:
Masa słomy: Odmiana decyduje wprost: krótkosłome i półkarłowe zostawiają wyraźnie mniej biomasy niż wysokie odmiany. Do tego dochodzi wysokość cięcia kombajnu, przebieg wegetacji i poziom nawożenia azotem.
Zawartość składników w tonie słomy. Kluczowy czynnik to zasobność gleby i historia nawożenia.
Tempo rozkładu. Tu warunki lokalne rządzą niepodzielnie. Wilgotność i temperatura po żniwach, pH gleby, aktywność biologiczna, kategoria agronomiczna.
Srebro nanocząsteczkowe może być wykorzystywane w każdej uprawie. Zarówno w uprawach owoców, jak i warzyw, zbóż, rzepaku czy roślin ozdobnych.
